W domu mam swoją prywatną siłownię

W domu mam swoją prywatną siłownię

 

Lubię żyć aktywnie i na sportowo. Nie przepadam za to za chodzeniem na siłownię. Uważam, że w takich miejscach jest zdecydowanie za dużo ludzi i nie ukrywam, że osobiście nie czuję się tam zbyt dobrze. Dlatego kiedyś postanowiłem, że zrobię sobie siłownię we własnym domu. Spisałem sobie listę kilku niezbędnych urządzeń i teraz mogę ćwiczyć kiedy tylko chcę.

Wioślarza magnetycznego kupiłem za świetne pieniądze

wioślarz domowy magnetycznyUrządzanie domowej siłowni zacząłem od tego, że wygospodarowałem sobie jedno pomieszczenie z przeznaczeniem tylko i wyłącznie pod prywatną siłkę. Na domową siłownię przeznaczyłem piwnicę w domu, ale zrobiłem sobie tam elegancką podłogę wyłożoną panelami. Panele zawsze kojarzą się z siłowniami. Kiedy już przygotowałem pomieszczenie to wziąłem się za kupowanie wszystkich sprzętów. Atlas do ćwiczeń kupiłem całkiem nowy. Nowy kupiłem też rowerek i orbitreka. Do tego jeszcze stepper, na którym świetnie symuluje się wchodzenie po schodach. Marzyłem jeszcze tylko o tym, żeby w mojej siłowni stanął wioślarz domowy magnetyczny, na którym mógłbym poćwiczyć dla przyjemności i rekreacji. Udało mi się kupić to urządzenie za świetne pieniądze. Wszystko dlatego, że zamykał się w moim mieście pewien sklep sportowy. Ogłosili w nim ogromne wyprzedaże na cały sprzęt sportowy. Były gigantyczne przeceny, a na wioślarza było osiemdziesiąt procent rabatu. Nawet przez chwilę nie zastanawiałem się nad tym zakupem.

Wioślarza magnetycznego kupiłem za naprawdę nieduże pieniądze. Zapłaciłem sto złotych tylko dlatego, że akurat zamykali sklep sportowy i wyprzedawali wszystko z ogromnymi rabatami. Dzisiaj moja domowa siłownia jest urządzona już kompleksowo. A ja się cieszę, że mogę sobie ćwiczyć kiedy tylko chcę. I nie muszę chodzić na żadną siłownię, bo wszystko mam w domu.